tadeusz
Updated: 3/9/2021
tadeusz

Storyboard Text

  • Tak zadumany ledwie zrobił kroków parę,Gdy mu coś drogę zaszło; spojrzał: widzi marę,Całą w bieliźnie, długą, wysmukłą i cienką.Suwała się ku niemu z wyciągniętą ręką,Od której odbijał się drżący blask miesięczny
  • Niewdzięczny!Szukałeś wzroku mego, teraz go unikasz;Szukałeś rozmów ze mną, dziś uszy zamykasz,Jakby w słowach, we wzroku mym była trucizna!Dobrze mi tak, wiedziałam, kto jesteś: mężczyzna!Nie znając kokieterii, nie chciałam cię dręczyć,Uszczęśliwiłam; takżeś umiał mnie zawdzięczyć!Tryumf nad miękkim sercem serce twe zatwardził;Żeś je zdobył zbyt łacno, zbyt prędkoś nim wzgardził!Dobrze mi tak! Lecz straszną nauczona probą,Wierz mi, iż więcej niż ty gardzę sama sobą!
  • Grzechem! Niewiniątko! baranek! Ja, będąc kobiétą,Jeśli z miłości nie dbam, choćby mnie odkryto,Choćby mnie osławiono; a ty, ty mężczyzna?Cóż szkodzi z was któremu, chociaż się i przyzna,Że ma romans z dziesięciu razem kochankami?Mów prawdę: chcesz mnie rzucić
  • Telimeno, dalbóg nietwardeMam serce ani ciebie unikam przez wzgardę;Ale uważ no sama, wszak nas widzą, śledzą,Czyż można tak otwarcie? cóż ludzie powiedzą?Wszak to nieprzyzwoicie, to dalbóg jest grzechem