NAD BRZEGIEM ŚWITEZI, POD MODRZEWIEM, PRAWIE CO KAŻDĄ NOC, SPOTYKALI SIĘ CHŁOPAK Z DZIEWCZYNĄ. CHŁOPAK JEST STRZELCEM W BORZE, A DZIEWCZYNA - NIKT NIE WIE.
Więcej się waszej obłudy boję, niż w zmienne ufam zapały, może bym prośby przyjęła twoje, ale czy będziesz mnie stały?
Powiedz mi piękna, lubi dziewczyno, na co nam te tajemnice. Jaką przybiegłaś do mnie drożyną? Gdzie dom twój, gdzie są rodzice?
Młodzieniec uklęknął i obiecywał miłość, szczerość i wierność wobec dziewczyny.
Dochowaj, strzelcze, to moja rada: bo kto przysięgę naruszy, ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!
DZIEWCZYNA POŻEGNAŁA STRZECLCA I ZNIKNĘŁA.
CHŁOPIEC WRACAJĄC DO SWOJEGO DOMU ZAUWAŻUYŁ W WODZIE PIĘKNĄ DZIEWCZYNĘ. BYŁA TO ŚWITEZIANKA. WYSTAWIŁA GO NA PRÓBĘ I KUSIŁA MIŁYMI SŁOWAMI.
Do mnie - pójdź do mnie
A gdzie przysięga? Gdzie moja rada? Wszak kto przysięgę naruszy, ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!
STRZELEC POZNAŁ SWOJĄ UKOCHANĄ. POGARDZIŁ PRZYSIĘGĄ, WIĘC ŚWITEZIANKA POSTANOWIŁA WYMIERZYĆ MU KARĘ.
Za karę chłopiec zmarł , pochłonęła go ziemia, a jego dusza miała wiecznie cierpieć od ognia piekielnego pod modrzewiem, przy którym przysięgał wierność.
Mehr als 40 Millionen Storyboards erstellt
Keine Downloads, Keine Kreditkarte und Kein Login zum Ausprobieren Erforderlich!