Dziady cz. II - komiks Magdalena Sobolewska

Crea uno Storyboard
Copia questo Storyboard
Dziady cz. II - komiks    Magdalena Sobolewska
Storyboard That

Crea il tuo Storyboard

Provalo gratuitamente!

Crea il tuo Storyboard

Provalo gratuitamente!

Testo Storyboard

  • Scena 1
  • Już straszna północ przybywa, zamykajcie drzwi na kłódki; weźcie smolny pęk łuczywa, stawcie w środku kocioł wódki. A gdy laska=ą skinę z dala, niechaj się wódka zapala. Tylko żwawo, tylko smiało.
  • Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?
  • Daję hasło.
  • Buchnęło, zawrzało i zgasło.
  • Jużem gotów.
  • Scena 2
  • ......
  • Hej, kruki, sowy, orlice! O wy przeklęte żarłoki! Puśćcie mnie tu pod kaplicę, puśćcie mnie choć na dwa kroki.
  • A jak suchy snop cierniowy płonąc miotłę ognia ciska, tak od potępieńca głowy z trzaskiem sypią się iskrzyska.
  • Wszelki duch! Jakaż potwora! Widzicie w oknie upiora? Jak kość na polu wybladły; patrzcie! Patrzcie, jakie wszy! W gębie dym i błyskawice, oczy na głowę wysiadły, świecą jak węgle w popiele. A jak suchy snop cierniowy płonąc miotłę ognia ciska, tak od potępieńca głowy z trzaskiem sypią się iskrzyska.
  • .
  • Scena 3
  • Do nieba?. . . Bluźnisz daremnie . . . o nie! Ja nie chcę do nieba; ja tylko chcę, żeby ze mnie prędzej się dusza wywlekła. Stokroć wolę pójść do piekła, wszystkie męki zniosę snadnie;..............
  • .......... Mów, czego trzeba dla duszy, aby się dostać do nieba?
  • ................. Lecz niestety! Wyrok taki, że dopóty w ciele muszę potępioną włóczyć duszę, nim kto z was,, poddani moi, pożywi mię i napoi. Ach jak mnie pragnienie pali; gdyby mała wody miarka! Ach gdybyście mnie podali choćby dwa przenicy ziarka!
  • Scena 4
  •  Nie przeskoczyłem tarasu, dopędziła mię obława; przed panem toczy się sprawa, o co? O owoce z lasu, które na wspólną wygodę Bóg dał jak ogień i wodę. Ale pan gniewny zawoła: ^ Potrzeba dać przykład grozy^.
  • Nie lubisz umierać z głodu! A pomnisz jak raz w jesieni wszedłem do twego ogrodu? Gruszka dojrzewa, jabłko się czerwieni; trzy dni nic nie miałem w ustach, otrząsnąłem jabłek kilka. Lecz ogrodnik skryty w chrustach zaraz narobił hałasu i poszczuł psami jak wilka.
  • .
  • Scena 5
  • Mąż mój już na tamtym świecie, córkę zabrałeś do dwora, matka w chacie leż y chora, przy piersiach maleńkie dziecię. Panie daj nam zapomogę, bo dalej wyżyć nie mogę!
  • Nie lubisz umierać z głodu! Pomnisz, jak w kucyją samą, podczas najtęższego chłodu, stałam z dziecięciem pod brama. Panie! Wołałam ze łzami, zlituj się nad sierotami!
  • Scena 6
  • Gdy nic tobie nie pomoże, Idźże sobie precz, nieboże. A kto prośby nie posłucha, w imię Ojca, Syna, Ducha. Czy widzisz Pański krzyż? Nie bierzesz jadła, napoju? Zostawże nas w pokoju! A kysz, a kysz!
  • Nie ma, nie ma dla mnie rady! Darmo podajesz talerze, co dasz, to ptactwo zabierze. Nie dla mnie, nie dla mnie Dziady! Tak, muszę dręczyć się wiek wiekiem, sprawiedliwe zrządzenia boże! Bo kto nie był ni razu człowiekiem , temu człowiek nic nie pomoże.
  • Zbiegł się lud z całego sioła, przywiązano mię do sochy, zbito dziesięć pęków łozy. Każdą kość, jak z kłosa żyto, jak od suchych strąków grochy, od skóry mojej odbito! Nie znałeś litości, panie!
  • Posłuchał hajduk niecnota, za włosy wywlekł, za wrota! Wepchnął mię z dzieckiem do śniegu! Zbita i przeziębła srodze, nie mogłam znaleźć noclegu; zmarzłam z dziecięciem na drodze. Nie znałeś litości, panie!
  • Ale ty, panie, bez duszy! Hulając w pjanej ochocie, przewalając się po złocie , hajdukowi rzekłeś z cicha: ^Kto tam gościom trąbi w uszy? Wypędź żebraczkę do licha^.
  • Tak, musisz dręczyć się wiek wiekiem, sprawiedliwe zrządzenia boże! Bo kto nie był ni razu człowiekiem , temu człowiek nic nie pomoże.
  • A kto prośby nie posłucha, w imię Ojca, Syna, Ducha. Czy widzisz Pański krzyż? Nie bierzesz jadła, napoju? Zostawże nas w pokoju! A kysz, a kysz!
  • (WIDMO ZNIKA)
Oltre 30 milioni di storyboard creati