Domača Stran
Viri
Cenitev
Ustvari Storyboard
Prijavi se
Registrirajte se kot učitelj
Registrirajte se kot posameznik
Iskanje
Odklenite Premium Funkcije
Premium Funkcija
Nadgradite, da boste lahko dostopali do te funkcije.
Nadgradite za samo 1 $
Unknown Story
Ustvarite Snemalno Knjigo
Kopirajte to snemalno knjigo
PREDVAJANJE DIAPROJEKCIJE
PREBERI MI
Ustvari svojo
Kopiraj
Snemalna Knjiga Besedilo
moim zdaniem....
Pewnego dnia, w Mirmiłowie odbywała się taka rozmowa.
Mam bardzo inteligentny pomysł. Może wybierzemy się nad jezioro?
Nie, mój Mirmiłku. Jest to zbyt niebezpieczne.
Mirmiłku, czy ty nie wiesz, co się dzieje na plaży? Nie wiesz ile tam jest ludu i zbójcerzy?
ależ Lubawo, cóż jest w tym niebezpiecznego?
hmm... Czy jak pójdę nad jezioro z Kokoszem, pod pretekstem spontanicznego wyjścia, Lubawa będzie na mnie zła?
Kasztelan Mirmił, mimo zakazów Lubawy, postanawia wybrać się nad jezioro.
Lubawa nie pozwala mi wyjść nad jezioro. Stwierdziłem, że wymkniemy się tak, by Lubawa się nie dowiedziała.
KOKOSZ!!!chodź tu! Szybko!
Czego chcesz, kasztelanie?
Mirmił z Kokoszem dotarli na miejsce - nad jeziorko.
Spróbujmy się więc wsłuchać.
Jesteśmy! Co chciałeś tu robić?
Miałem w planach oglądanie natury. Co ty na to?
Siedzieli tak długo. Planowali jeszcze dłużej, jednak ktoś postanowił im przerwać...
AAAAA!!!
ODDAJCIE WSZYSTKO CO MACIE, A PUŚCIMY WAS ŻYWYCH! INACZEJ - JUŻ PO WAS!!!
Udało im się uciec przed zbójcerzami. Mieli szczęście!
uff... Co za ulga! Udało nam się uciec.
Lubawo, miałaś rację. Nie powinniśmy iść nad jezioro. Przepraszam, że Cię nie posłuchałem.
Widzisz, mówiłam, że tam będą zbójcerze. Teraz, idź spać. Miałeś ciężki dzień.
Ustvarjenih več kot
40 milijonov
zgodboknjig
Brez Prenosov, Brez Kreditne Kartice in Brez Prijave!