Jakiż to chłopiec piękny i młody? Jaka to obok dziewica? Brzegiami sinej Świteziu wody idą przy świetle księżyca
Stój stój! Pomnę, co ojciec rzekł stary: Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie, a w sercu lisie zamiary. Może bym prośby przyjęła twoje; ale czy będziesz mnie sały?
Zostań się lepiej z tym, co cię kocha, zostań się, o luba ze mną. Chateczka moja stąd niedaleka pośrodku gęstej leszczyny jest dostatkiem owoców, mleka jest tam dostatkiem źwierzyny
Ona mu z kosza daje maliny, a on jej kwiatki do wianka. Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny. Pewnie to jego kochanka
Dochowaj strzelcze to moja rada: Bo kto przysięgę naruszy, ach, biada jemu za życia biada! I biada jego złej duszy!
Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku Piekielnie wyzywał potęgi klął sie przy świętym księżyca blasku lecz czy dochowa przysięgi?
To mówiąc dziewka więciej nie czeka wieniec włożyła na skronie i pożegnawszy strzelca z daleka za zwykłe uchodzi dłonie
Po co żałujesz dzikiej wietrzycy, zwraca głowę, rzuca w tęsknicy i może jeszcze się śmieje? Porzuć wzdychania i żale, Do mnie tu, do mnie, tu będziemy razem
Chłopcze mój piękny, chłopcze mój młody, poco wokół Świteziu wody błądzisz przy świetle księżyca
Burzy się, wzdyma, pękają tonie, O niesłychane zjawiska! Dziewczyna piękność wytryska
Wszak kto przysięgę naruszy, ach, biada jemu za życia biada! I biada jego złej duszy! Nie tobie igrać przez srebrne tonie lub nurkiem pluskać w głąb jasną surowa ziemia ciało pochłonie oczy twe żwirem zagasną
Over 40 Million Storyboards Created
No Downloads, No Credit Card, and No Login Needed to Try!